Tankowce wracają przez Ormuz, monarchie Zatoki budują alternatywy
Cieśnina Ormuz oficjalnie otwarta po porozumieniu USA–Iran; tankowce wracają, a państwa Zatoki inwestują w rurociągi i porty, by ograniczyć zależność od cieśniny.
Memorandum of understanding podpisane przez przedstawicieli Stanów Zjednoczonych i Iranu 18 czerwca zawiera wzajemne zobowiązanie do zniesienia blokad, w tym irańskiej blokady Cieśniny Ormuz. Oficjalne otwarcie cieśniny umożliwiło wznowienie żeglugi handlowej; pierwszy od początku konfliktu statek, indyjski gazowiec LNG Disha, przepłynął trasę z Ras Laffan w Katarze do terminalu Dahej w Indiach w poniedziałek 15 czerwca.
Przed formalnym zakończeniem blokad część statków już w praktyce wracała do ruchu. Niektóre korzystały z eskorty amerykańskiej floty w ramach operacji Project Freedom. Inne pływały nocą z wyłączonym systemem AIS i w ciszy radiowej, trzymając się blisko wybrzeża Omanu, by unikać wykrycia. Statki irańskie stosowały podobne techniki, lecz amerykańskie systemy nadzoru były często bardziej skuteczne.
Kraje Zatoki Arabskiej ogłosiły plany rozbudowy infrastruktury lądowej i morskiej, aby zmniejszyć zależność od przepływów przez Ormuz. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich minister handlu Thani Az‑Zajoudi zapowiedział politykę określaną jako „zero Hormuz dependency” wraz z inwestycjami w porty wschodnie oraz rurociągi prowadzące na wybrzeże Omańskie. Istniejący rurociąg Habshan–Fujairah o przepustowości około 1,5 miliona baryłek dziennie pozwolił firmie ADNOC utrzymać część eksportu podczas blokady.
Arabia Saudyjska zwiększyła wykorzystanie magistrali East–West (Petroline), biegnącej ok. 1 200 km między Abqaiq nad Zatoką Perską a Janbu nad Morzem Czerwonym. Początkowa szacowana przepustowość wynosiła 5 mln baryłek dziennie; według danych spółki w pierwszym kwartale tego roku rurociąg osiągnął około 7 mln baryłek dziennie. Rozważane są dalsze zwiększenia przesyłu z portu Janbu.
Według prezesa Saudi Aramco, Amina Nassera, skumulowane straty w eksporcie spowodowane blokadą wyniosły około 880 milionów baryłek. Kuwejt w kwietniu 2026 r. zgłosił zerowy eksport ropy i prowadzi rozmowy z Arabią Saudyjską i ZEA na temat przesyłu przez ich magistrale. Kuwejt rozważa także możliwość reaktywacji rurociągu Kirkuk–Ceyhan do Turcji, co wymaga rozwiązania sporów politycznych i poniesienia znaczących kosztów.
Decyzje o rozbudowie rurociągów i portów podyktowane są potrzebą zapewnienia alternatywnych kanałów eksportu niezależnych od morskiego przejścia. W regionie występowały dronowe ataki i starcia morskie, które ograniczały przepływy surowców i wpłynęły na decyzje inwestycyjne państw Zatoki. Planowane prace obejmują zwiększenie przepustowości istniejących magistrali i rozwój portów nad Morzem Czerwonym oraz Zatoką Omańską, przy czym realizacja projektów będzie zależała od warunków politycznych i kosztów finansowych.
Treści publikowane na GNcrypto mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady finansowej. Dokładamy starań, aby informacje były rzetelne i aktualne, jednak nie gwarantujemy ich pełnej poprawności, kompletności ani niezawodności. GNcrypto nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne błędy, pominięcia ani straty finansowe wynikające z polegania na tych treściach. Wszystkie działania podejmujesz na własne ryzyko. Zawsze prowadź własne badania i korzystaj z pomocy profesjonalistów. Szczegóły znajdziesz w naszych Warunkach, Polityce prywatności i Zastrzeżeniach.








