Bitcoin może kosztować 600 tys. USD. Prognoza Brandta
Peter Brandt przewiduje, że szczyt kolejnej hossy na Bitcoinie przypadnie pod koniec 2029 roku. Jego nowy przedział cenowy wynosi 300–600 tys. dolarów.
Peter Brandt, analityk i trader rynku kryptowalut, zaktualizował prognozę dla Bitcoina. W jego ocenie szczyt kolejnej hossy może przypaść pod koniec 2029 roku, a kurs kryptowaluty może wtedy wzrosnąć do 300–600 tys. dolarów.
Zmiana prognozy nastąpiła po przekroczeniu przez Bitcoina poziomu 80 tys. dolarów. Brandt wcześniej zakładał, że rynkowy dołek pojawi się na początku października. Obecna dynamika notowań skłoniła go do przesunięcia tego terminu na przełom czerwca i lipca.
Analityk przewiduje jednocześnie możliwość silnej korekty. Inwestorzy, którzy kupowali Bitcoina na lokalnych szczytach, mogą zostać zmuszeni do zamknięcia pozycji. Według Brandta kurs może spaść do 65–66 tys. dolarów, a w bardziej pesymistycznym wariancie do 61 tys. dolarów.
Taką gwałtowną przecenę określa się jako „shakeout”. Jest to spadek, który może skłonić część inwestorów do sprzedaży aktywów ze stratą. Niższe ceny mogą następnie przyciągnąć dużych uczestników rynku, w tym inwestorów instytucjonalnych.
Brandt przestrzega przed podejmowaniem decyzji na podstawie nagłówków dotyczących regulacji lub stóp procentowych. W jego ocenie większe znaczenie dla krótkoterminowych zmian ma zachowanie ceny oraz relacja popytu i podaży. Analityk uważa, że inwestorzy często próbują dopasować uzasadnienie do ruchów na wykresie.
W długoterminowym scenariuszu Brandta znaczenie dla kolejnego cyklu ma mieć halving zaplanowany na kwiecień 2028 roku. Wydarzenie zmniejszy o połowę tempo emisji nowych bitcoinów. Zdaniem analityka ostatnie trzy lub cztery miesiące hossy mogą odpowiadać za około 30 proc. całego wzrostu w tym cyklu.
Wcześniejsza prognoza Brandta zakładała maksymalny kurs Bitcoina na poziomie 250–300 tys. dolarów. Po zmianie modelu opartego na cykliczności rynku podniósł przedział do 300–600 tys. dolarów i przesunął przewidywany szczyt na koniec 2029 roku.
Brandt ostrożnie ocenia perspektywy części alternatywnych projektów kryptowalutowych. W przypadku XRP wskazuje, że wykorzystanie tokena w płatnościach i współpraca z bankami nie muszą prowadzić do wzrostu jego wartości rynkowej. Podobnie powszechne wykorzystanie dolara w płatnościach nie oznacza, że sama skala użycia czyni z niego aktywo inwestycyjne.
W odniesieniu do portfela inwestycyjnego Brandt zaleca osobom o stabilnej sytuacji finansowej przeznaczenie 5–10 proc. kapitału na kryptowaluty. Największą część tej kwoty powinien stanowić Bitcoin. Dopuszcza także niewielki udział Ethereum i Solany, a odradza nowe tokeny, ponieważ wiele z nich z czasem traci znaczną część wartości. Wśród pozostałych aktywów wymienia złoto, srebro, sektor energetyczny i instrumenty o stałym dochodzie.
Treści publikowane na GNcrypto mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady finansowej. Dokładamy starań, aby informacje były rzetelne i aktualne, jednak nie gwarantujemy ich pełnej poprawności, kompletności ani niezawodności. GNcrypto nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne błędy, pominięcia ani straty finansowe wynikające z polegania na tych treściach. Wszystkie działania podejmujesz na własne ryzyko. Zawsze prowadź własne badania i korzystaj z pomocy profesjonalistów. Szczegóły znajdziesz w naszych Warunkach, Polityce prywatności i Zastrzeżeniach.








