Nowe portfele obstawiły spadek Bitcoina przed zjazdem

Cztery nowe portfele wpłaciły 1 mln dol. na Hyperliquid i otworzyły krótkie pozycje na 148,49 BTC z 40-krotną dźwignią. Wkrótce Bitcoin spadł poniżej 84 tys. dol.

Cztery nowo utworzone portfele na zdecentralizowanej giełdzie Hyperliquid wpłaciły w nocy z wtorku na środę łącznie 1 mln dol. w stablecoinie USDC. Następnie otworzyły krótkie pozycje na 148,49 bitcoina z 40-krotną dźwignią. W ciągu 25 minut kurs Bitcoina spadł o prawie 2 tys. dol., chwilowo schodząc poniżej 84 tys. dol.

Każdy z adresów nie miał wcześniejszej historii aktywności. Pozycje rozdzielono między cztery portfele, a ich łączna wartość nominalna wyniosła około 12,5 mln dol. Przy 40-krotnej dźwigni do ich otwarcia wystarczył depozyt przekraczający 300 tys. dol. Wpłacony milion zapewniał dodatkowy margines na wypadek wzrostu ceny.

Dokładne ceny otwarcia i zamknięcia pozycji nie są znane. Gdyby krótkie pozycje otwarto w pobliżu 85 tys. dol. za bitcoina i zamknięto w okolicach nocnego minimum, zysk mógł wynieść około 200 tys. dol. Byłoby to około 20 proc. wpłaconego kapitału w czasie krótszym niż pół godziny.

Wielkość tych pozycji nie wskazuje, że portfele mogły samodzielnie wywołać spadek. W ciągu godziny od rozpoczęcia zniżki zlikwidowano na giełdach kryptowalutowych pozycje o łącznej wartości przekraczającej 400 mln dol. To ponad 30 razy więcej niż nominalna wartość pozycji nowych adresów. Duża liczba pozycji długich mogła zwiększyć skalę automatycznych likwidacji po spadku ceny.

Tej samej nocy z portfela powiązanego z rządem Stanów Zjednoczonych przesłano na instytucjonalną platformę Coinbase Prime 834 bitcoiny o wartości około 71,6 mln dol. Transfer objął również 40 285 tokenów BNB. Przelew kryptowalut na giełdę może poprzedzać sprzedaż, lecz sam nie potwierdza, że do niej doszło ani że miała związek ze spadkiem Bitcoina.

Publiczne dane nie pozwalają ustalić, kto kontrolował cztery portfele ani czy ich właściciele wiedzieli o transferze środków rządowych. Blockchain pokazuje transakcje i pozycje, lecz nie ujawnia automatycznie tożsamości osób stojących za adresami.

Hyperliquid obsługuje kontrakty wieczyste, które pozwalają zarabiać na wzrostach i spadkach ceny aktywa. Zlecenia oraz pozycje są zapisywane w publicznym blockchainie i mogą być obserwowane niemal w czasie rzeczywistym. Giełda nie wymaga obecnie powszechnej weryfikacji tożsamości użytkowników.

29 września przewodniczący komisji nadzoru Izby Reprezentantów James Comer skierował do współzałożyciela Hyperliquid Jeffa Yana pytania o możliwość ustalenia, kto kontroluje poszczególne konta, oraz o zgłaszanie podejrzanych transakcji organom ścigania. Odpowiedź ma trafić do komisji do 13 października.

Komisja bada handel z wykorzystaniem niepublicznych informacji rządowych. W piśmie przywołano przypadek tradera, który w październiku 2025 r. otworzył na Hyperliquid krótkie pozycje na Bitcoinie i Ethereum o wartości około 1,1 mld dol., około 30 godzin przed ogłoszeniem przez Donalda Trumpa ceł na towary z Chin. Po późniejszym załamaniu rynku i likwidacji pozycji o wartości około 19 mld dol. trader miał zamknąć zakład z zyskiem przekraczającym 150 mln dol. Komisja nie stwierdziła, że znał decyzję przed jej ogłoszeniem. Pytała, czy giełda jest w stanie to ustalić.

Treści publikowane na GNcrypto mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady finansowej. Dokładamy starań, aby informacje były rzetelne i aktualne, jednak nie gwarantujemy ich pełnej poprawności, kompletności ani niezawodności. GNcrypto nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne błędy, pominięcia ani straty finansowe wynikające z polegania na tych treściach. Wszystkie działania podejmujesz na własne ryzyko. Zawsze prowadź własne badania i korzystaj z pomocy profesjonalistów. Szczegóły znajdziesz w naszych Warunkach, Polityce prywatności i Zastrzeżeniach.

Artykuły tego autora