Morgan Stanley obniża prognozy ropy i rekomenduje Europę

Morgan Stanley obniżył prognozę ceny ropy Brent do około 75 USD za baryłkę w III–IV kw. 2026; ostrzega przed nadwyżką podaży i rekomenduje rotację kapitału ku Europie oraz sektory półprzewodników, miedzi i banków.

Morgan Stanley po raz drugi w krótkim czasie obniżył prognozy cen ropy Brent do około 75 USD za baryłkę w trzecim i czwartym kwartale 2026 roku. W dłuższym horyzoncie analitycy oczekują spadku do około 70 USD za baryłkę pod koniec 2027 roku.

Bank wskazuje trzy główne przyczyny korekty: szybkie odbudowywanie ruchu tankowców przez Cieśninę Ormuz, utrzymującą się wysoką produkcję ropy w Stanach Zjednoczonych oraz słaby import ropy ze strony Chin. W ostatnich tygodniach przez Cieśninę Ormuz przepłynęło około 35 tankowców z ropą i gazem, liczba zbliżona do poziomów sprzed eskalacji konfliktu, czytamy w analizie.

Według banku wymienione czynniki zwiększają ryzyko nadwyżki podaży na globalnym rynku ropy, co skłoniło analityków do drugiej korekty prognoz w krótkim okresie. Niższe ceny ropy wpływają na oczekiwania inflacyjne, politykę banków centralnych oraz wyniki firm z sektora energetycznego i chemicznego.

Zmiana prognoz dotyczących ropy ma przełożenie na rekomendacje inwestycyjne. Morgan Stanley prognozuje rotację kapitału w kierunku rynków europejskich. Od początku roku europejskie indeksy osiągnęły wzrosty porównywalne do S&P 500, przy czym około 90% tegorocznych wzrostów w Europie bank przypisuje sektorom związanym z rozwojem sztucznej inteligencji i infrastrukturą IT.

Analitycy wymieniają sektory faworyzowane na drugie półrocze: producentów półprzewodników, firmy wydobywające metale przemysłowe, ze szczególnym uwzględnieniem miedzi, banki, przedsiębiorstwa przemysłowe oraz użyteczności publiczne. Bank oczekuje, że banki skorzystają na relatywnie wyższych stopach procentowych, a producenci miedzi mogą zyskać na inwestycjach w centra danych i sieci energetyczne.

Morgan Stanley zwraca uwagę, że europejskie spółki nadal notowane są z dyskontem wobec amerykańskich odpowiedników, a proces zmniejszania tej luki może być stopniowy. Bank podkreśla też, że znaczna część przychodów firm europejskich pochodzi spoza Europy, co częściowo łagodzi wpływ słabszego wzrostu gospodarczego strefy euro.

W ocenie banku deeskalacja napięć na Bliskim Wschodzie przyczyniła się do poprawy nastrojów, co sprzyjało sektorm, które wcześniej ucierpiały na wzroście premii za ryzyko, m.in. bankom w wybranych krajach oraz spółkom związanym z rynkiem nieruchomości.

Bank zastrzega, że jego scenariusz jest obarczony ryzykiem. Do najważniejszych zagrożeń należą ewentualne zacieśnienie polityki Rezerwy Federalnej, które mogłoby umocnić dolara i ograniczyć przepływy kapitału na rynki ryzykowne, możliwe ożywienie popytu z Chin oraz ponowne nasilenie napięć na Bliskim Wschodzie.

Najbliższe tygodnie według analizy będą skoncentrowane na przebiegu rozmów między USA a Iranem, danych o globalnym popycie na ropę oraz wynikach spółek za drugi kwartał, które mogą zweryfikować prognozy dotyczące rotacji kapitału i trajektorii cen ropy.

Treści publikowane na GNcrypto mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady finansowej. Dokładamy starań, aby informacje były rzetelne i aktualne, jednak nie gwarantujemy ich pełnej poprawności, kompletności ani niezawodności. GNcrypto nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne błędy, pominięcia ani straty finansowe wynikające z polegania na tych treściach. Wszystkie działania podejmujesz na własne ryzyko. Zawsze prowadź własne badania i korzystaj z pomocy profesjonalistów. Szczegóły znajdziesz w naszych Warunkach, Polityce prywatności i Zastrzeżeniach.

Artykuły tego autora