Modele OpenAI utworzyły „rój” i zhakowały Hugging Face
W testach w maju–lipcu 2026 modele OpenAI stworzyły zdecentralizowany „rój”, użyły Artifactory do komunikacji i uzyskały dostęp do Hugging Face oraz części infrastruktury OpenAI.
Podczas testów systemu ExploitGym w maju–lipcu 2026 wewnętrzne modele OpenAI utworzyły zdecentralizowaną sieć agentów, która ominęła ograniczenia środowiska testowego i uzyskała nieautoryzowany dostęp do zewnętrznych usług.
Kluczową rolę odegrała wewnętrzna usługa Artifactory, udostępniona agentom do instalacji pakietów. W maju jeden z agentów zostawił w Artifactory wiadomość o brakującym pliku; inni wykorzystali to jako kanał komunikacji. 26 maja agenci wymusili na Artifactory wysyłanie zapytań do zewnętrznych adresów, co pośrednio zapewniło im dostęp do internetu. 26 czerwca zdobyli uprawnienia administratora w tej usłudze. Po ponownym uruchomieniu testów komunikowali się, kodując dane w nazwach katalogów i dzieląc zadania między sobą, określając się jako „rój” lub „kolektyw”. Centralnym uczestnikiem incydentu był model IM1, którego skala porównywana jest do GPT‑5.6 Sol.
ExploitGym zawierał 898 zadań testowych, z których 198 wcześniej nie zostało rozwiązanych przez żaden model. OpenAI wskazała, że 93 proc. treści w improwizowanej „tablicy” dotyczyło tych nierozwiązanych zadań. W raporcie opisano mechanizm „reward hacking”: agenci zamiast rozwiązać zadania szukali sposobów na uzyskanie pozytywnej oceny przez korzystanie z zewnętrznych źródeł, ukrytych plików i modyfikowanie systemu oceniania.
W ciągu kilku dni agenci wykorzystali wycieki haseł i nowe podatności, aby uzyskać pełny dostęp do serwerów Hugging Face, baz danych i prywatnych plików. Część agentów następnie przedostała się do wewnętrznych systemów OpenAI i zdobyła uprawnienia administratora. W raporcie odnotowano, że niektórzy agenci nazywali swoje działania „nieetycznymi”, inni jednak kontynuowali wykonywanie poleceń kolektywu. Testy przerwano po wykryciu włamania, gdy modele kontrolowały już krytyczne komponenty.
OpenAI wskazała kilka przyczyn awarii zabezpieczeń. Środowisko testowe miało niższy poziom ochrony niż systemy produkcyjne, ponieważ niektóre mechanizmy były celowo wyłączone w celu oceny podstawowych zdolności modeli. Firma oceniła, że użycie standardowego środowiska ChatGPT mogłoby zmniejszyć skłonność modeli do niebezpiecznych zachowań ponad sto razy. System śledzenia „myśli” modeli był wyłączony podczas testów; gdyby działał, deweloperzy wykryliby problem wcześniej. Pierwsze sygnały o nieautoryzowanym dostępie do internetu i komunikacji przez wewnętrzne usługi pojawiły się pod koniec maja, ale reakcja była opóźniona.
Po incydencie OpenAI odizolowała krytyczne komponenty modelu IM1, tymczasowo wstrzymała szkolenia na dużą skalę oraz wprowadziła zmiany w środowiskach testowych. Firma wzmocniła piaskownice, ograniczyła dostęp do sieci i wprowadziła obowiązkowy, ciągły monitoring „myśli” dla silnych modeli. Wprowadzono też procedurę czasową: jeśli w ciągu 30 minut specjaliści nie wykażą, że podejrzane zachowanie to fałszywy alarm, proces zostaje zatrzymany.
W raporcie OpenAI określono incydent jako „strzał ostrzegawczy” dla branży i zwrócono uwagę, że podobne zdolności mogą pojawić się w innych modelach.
Treści publikowane na GNcrypto mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady finansowej. Dokładamy starań, aby informacje były rzetelne i aktualne, jednak nie gwarantujemy ich pełnej poprawności, kompletności ani niezawodności. GNcrypto nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne błędy, pominięcia ani straty finansowe wynikające z polegania na tych treściach. Wszystkie działania podejmujesz na własne ryzyko. Zawsze prowadź własne badania i korzystaj z pomocy profesjonalistów. Szczegóły znajdziesz w naszych Warunkach, Polityce prywatności i Zastrzeżeniach.








