Miliony na licencję MiCA. Firmy ryzykują bankructwem

Firmy krypto wydały miliony na licencje MiCA; po 1 lipca rosną koszty zgodności, audyty i wymogi kapitałowe zagrażają płynności wielu licencjobiorców.

Od 1 lipca w Unii Europejskiej obowiązuje rozporządzenie MiCA. Firmy z sektora kryptowalut informują o wysokich wydatkach związanych z uzyskaniem i utrzymaniem autoryzacji, co wpływa na ich kondycję finansową i operacyjną.

Przed wejściem w życie przepisów na rynku funkcjonowały tysiące podmiotów oferujących usługi związane z aktywami cyfrowymi. Po terminie obowiązywania nowych zasad liczba zweryfikowanych dostawców spadła do kilkuset. Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) odnotował w rejestrze 294 autoryzowane firmy; ostatnia aktualizacja dodała 14 podmiotów, a wcześniejsza obejmowała 37, co wskazuje na spowolnienie tempa przyznawania zezwoleń.

Koszty początkowe związane z aplikacją i wdrożeniem procedur ocenia się na 250 000–500 000 USD. Do tych wydatków zaliczane są przygotowanie dokumentacji, audyty bezpieczeństwa IT, wdrożenie systemów przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML) oraz zatrudnienie specjalistów prawnych. Dla wielu firm większym obciążeniem są stałe koszty operacyjne: raportowanie, zarządzanie ryzykiem oraz utrzymywanie wymaganych funduszy własnych.

Mniejsze podmioty i startupy często nie generują wystarczających przychodów transakcyjnych, aby pokryć te stałe wydatki. W efekcie część firm szuka inwestorów strategicznych lub rozważa połączenia z większymi graczami.

Brak uzyskania autoryzacji przed terminem dotknął także największe platformy. Największa giełda kryptowalut zawiesiła niektóre usługi w UE z powodu braku zgody regulacyjnej, co zmieniło dostępność ofert dla europejskich klientów. Wymogi formalne dotyczą nie tylko platform handlowych, lecz także emitentów tokenów i stablecoinów; w wyniku tych regulacji niektóre giełdy europejskie usunęły z listy handlowej tokeny, takie jak USDT, na rzecz rozwiązań regulowanych, np. USDC lub EURC.

Eksperci zauważają, że model nadzorczy sprzyja firmom z dużym kapitałem, dla których nakłady na compliance stanowią mniejszy procent przychodów niż dla mniejszych podmiotów. Według Giovanniego Cunti, dyrektora wykonawczego Gate Europe, „znaczna część przedsiębiorstw, które poniosły duże koszty dostosowania do MiCA, może w dłuższej perspektywie nie wytrzymać ciężaru bieżących wydatków operacyjnych.” — Giovanni Cunti, Gate Europe.

Firmy raportują także spowolnienie tempa wprowadzania nowych produktów i tokenów na rynek UE. Część projektów deklaruje przenoszenie działalności do jurysdykcji o mniej restrykcyjnych przepisach, gdzie wdrożenie usług jest tańsze i szybsze. W rezultacie obserwowane są zmiany w strukturze płynności oraz koncentracja klientów wokół licencjonowanych dostawców.

Treści publikowane na GNcrypto mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady finansowej. Dokładamy starań, aby informacje były rzetelne i aktualne, jednak nie gwarantujemy ich pełnej poprawności, kompletności ani niezawodności. GNcrypto nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne błędy, pominięcia ani straty finansowe wynikające z polegania na tych treściach. Wszystkie działania podejmujesz na własne ryzyko. Zawsze prowadź własne badania i korzystaj z pomocy profesjonalistów. Szczegóły znajdziesz w naszych Warunkach, Polityce prywatności i Zastrzeżeniach.

Artykuły tego autora