Hossa na Wall Street: Fed i system emerytalny
Eric Balchunas, starszy analityk ETF, wskazuje, że hossa może się przedłużyć, bo w kryzysie Fed mógłby kupować ETF-y akcyjne, a ponad połowa Amerykanów ma akcje.
Eric Balchunas, starszy analityk ETF, przedstawia scenariusz, w którym hossa na Wall Street może trwać dłużej. Jego argument opiera się na dwóch czynnikach: możliwości interwencji Rezerwy Federalnej oraz rosnącej ekspozycji gospodarstw domowych na rynek akcji.
Balchunas przypomina zmiany w arsenale Fed w ostatnich kryzysach. W 2008 roku bank centralny skupował papiery zabezpieczone hipotekami. W czasie pandemii rozszerzono zakupy o obligacje korporacyjne i fundusze ETF obligacji. Według niego bezpośredni zakup ETF-ów akcyjnych byłby kolejnym, hipotetycznym etapem takiego rozszerzania narzędzi. Zaznacza jednocześnie, że to scenariusz, a nie oficjalny plan Fed.
Dane dotyczące udziału gospodarstw domowych w rynku akcji mają znaczenie dla politycznych oczekiwań wobec banku centralnego. Obecnie około 55–58 proc. dorosłych Amerykanów posiada akcje bezpośrednio lub poprzez fundusze i programy emerytalne. Jeśli programy zachęcające do oszczędzania emerytalnego zostaną rozszerzone, udział ten może rosnąć i zbliżyć się do około 70 proc.
Jako przykłady krajów, które stosowały zakupy funduszy ETF, Balchunas przywołuje działania Banku Japonii oraz praktyki stosowane w Chinach podczas okresów dużej zmienności rynku. Zaznacza, że struktura rynku finansowego i mandat Rezerwy Federalnej różnią się od tych w Japonii i Chinach, co oznacza konieczność decyzji politycznych i prawnych przed wprowadzeniem podobnych rozwiązań w USA.
Na rynkach rośnie przekonanie o istnieniu tzw. „Fed put” — oczekiwania interwencji banku centralnego w razie dużych spadków. Balchunas wskazuje na utrzymujące się napływy do funduszy ETF również w trakcie korekt oraz na badania opinii, według których około trzy czwarte respondentów spodziewa się, że Fed interweniowałby podczas przyszłego kryzysu.
Przeciwnicy koncepcji skupu ETF-ów akcyjnych wymieniają ryzyka związane z mandatem i niezależnością banku centralnego, możliwością faworyzowania sektorów lub spółek, pogłębieniem zjawiska moralnego hazardu oraz utratą funkcji rynku jako mechanizmu wyceny aktywów. Wskazują też na trudności w zarządzaniu ryzykiem przy prowadzeniu zakupów bez precedensu.
Analitycy podkreślają, że jeśli taki scenariusz byłby rozważany, inwestorzy powinni obserwować nie tylko decyzje dotyczące stóp procentowych, ale też sygnały polityczne i prawne dotyczące uprawnień Fed, napływy kapitału do ETF-ów oraz zmiany udziału gospodarstw domowych w akcjach. Balchunas przedstawia ten scenariusz jako możliwą ścieżkę debaty o granicach interwencji banku centralnego, a nie jako bezpośrednią prognozę działań.
Treści publikowane na GNcrypto mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady finansowej. Dokładamy starań, aby informacje były rzetelne i aktualne, jednak nie gwarantujemy ich pełnej poprawności, kompletności ani niezawodności. GNcrypto nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne błędy, pominięcia ani straty finansowe wynikające z polegania na tych treściach. Wszystkie działania podejmujesz na własne ryzyko. Zawsze prowadź własne badania i korzystaj z pomocy profesjonalistów. Szczegóły znajdziesz w naszych Warunkach, Polityce prywatności i Zastrzeżeniach.








