Była dyrektorka Facebooka: Meta próbowała ją uciszyć

Sarah Wynn‑Williams twierdzi, że Meta uruchomiła prywatny arbitraż, wydała nakaz milczenia i żąda 50 000 USD za każde rzekome naruszenie, by zablokować promocję jej książki.

Sarah Wynn‑Williams, była dyrektorka do spraw globalnej polityki publicznej w Facebooku, złożyła w sądzie zarzuty przeciwko Meta Platforms. W pozwie podnosi, że firma wykorzystała zapisy umowy odprawowej, uruchomiła prywatny arbitraż i w marcu 2025 roku uzyskała nakaz milczenia dotyczący promocji jej autobiograficznej książki.

Wynn‑Williams pracowała w Facebooku w latach 2011–2017. W książce „Bezwzględni. O władzy, chciwości i upadku ideałów największego portalu społecznościowego” opisuje decyzje zarządu, relacje z chińskimi urzędnikami oraz przypadki molestowania seksualnego, których-jak twierdzi-dopuszczali się niektórzy menedżerowie firmy. Publikacja stała się bestsellerem.

W pozwie była menedżerka podkreśla, że umowę odprawową podpisała pod przymusem, bo nagła utrata świadczeń zagrażała jej sytuacji finansowej. Według dokumentów procesowych Meta zinterpretowała zapisy umowy jako zakaz dyskredytacji i zażądała od autorki 50 000 USD za każde rzekome naruszenie. Prawnicy reprezentujący Wynn‑Williams wskazują, że w praktyce koncern traktuje każdy sprzedany egzemplarz książki jako osobne naruszenie umowy.

Dokumenty procesowe zawierają również opis działań śledczych prowadzonych po premierze. Prawnicy autorki twierdzą, że przez ponad rok firma wynajęła osoby, które monitorowały wystąpienia autorki, spotkania autorskie i inne publiczne wystąpienia w Wielkiej Brytanii, dokumentując jej wypowiedzi i zachowanie. W jednym z opisanych przypadków podczas festiwalu literackiego w Walii Wynn‑Williams przez godzinę milczała na scenie obawiając się skutków finansowych jakiegokolwiek komentarza.

Po publicznym wydarzeniu, w którym autorka milczała na scenie, sprzedaż książki w Wielkiej Brytanii wzrosła. Dane załączone do sprawy wskazują, że liczba sprzedanych egzemplarzy w tym kraju przekroczyła 150 000.

Meta odrzuca zarzuty i w oświadczeniu przypomina, że Wynn‑Williams została zwolniona w 2017 roku z powodu, jak określono, „fatalnych wyników oraz toksycznego zachowania”. Firma opisała treść książki jako „oderwaną od rzeczywistości i pełną kłamstw” i przekazała, że uważa proces prowadzony przez byłą pracownicę za próbę promocji publikacji. Meta zaprzecza też zarzutom o nadużycia proceduralne w arbitrażu.

W pozwie Wynn‑Williams żąda uchylenia nakazu milczenia i uznania umowy odprawowej za nieważną. Autorka argumentuje, że zapisy ograniczające jej wypowiedzi naruszają prawo do wolności słowa oraz że umowa została podpisana pod presją. Jej pełnomocnicy podkreślają, że wynik sprawy może mieć znaczenie dla przyszłych decyzji pracowników sektora technologicznego rozważających ujawnianie wewnętrznych praktyk firm.

Sprawa trafiła do sądu i wywołała dyskusję o stosowaniu prywatnego arbitrażu i klauzul milczenia w relacjach pracowniczych. Postępowanie ma ustalić, czy zapisy zawarte w umowie odprawowej i decyzje arbitra mogą ograniczać promocję książek byłych pracowników oraz jakie środki prawne są dostępne dla osób publikujących relacje o praktykach korporacyjnych.

Treści publikowane na GNcrypto mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady finansowej. Dokładamy starań, aby informacje były rzetelne i aktualne, jednak nie gwarantujemy ich pełnej poprawności, kompletności ani niezawodności. GNcrypto nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne błędy, pominięcia ani straty finansowe wynikające z polegania na tych treściach. Wszystkie działania podejmujesz na własne ryzyko. Zawsze prowadź własne badania i korzystaj z pomocy profesjonalistów. Szczegóły znajdziesz w naszych Warunkach, Polityce prywatności i Zastrzeżeniach.

Artykuły tego autora