Przegląd rynku na 19 stycznia: przepływy ETF, liderzy tygodnia i szum taryfowy

Market overview for Jan. 19: ETF flows, weekly movers, and the tariff fallout - GNcrypto

Tydzień przed 19 stycznia był pełen kontrastów. Przepływy w ETF podpowiadają, że popyt instytucjonalny wrócił, ale geopolityczne wstrząsy nie pozwoliły rynkowi się rozluźnić.

Spot ETF: dokąd napływały pieniądze i skąd odpływały

Według danych SoSoValue tydzień 12–16 stycznia zakończył się napływem netto $1.42B do spotowych Bitcoin-ETF. To szczególnie widoczne na tle poprzedniego tygodnia, gdy był duży odpływ i znów zaczęto mówić o „zmęczeniu” inwestorów instytucjonalnych.

Głównym magnesem pozostał IBIT od BlackRock. W tydzień zebrał około $1.035B, zgarniając lwią część wszystkich napływów. Pozostałe fundusze wyglądały skromniej: FBTC od Fidelity dołożył wyraźny plus (około $194M), a w kilku produktach przepływy bujały się z dnia na dzień.

Ethereum też było na plusie. Spotowe ETH-ETF pokazały napływ netto $479M. Liderem było ETHA od BlackRock z wynikiem około $219M za tydzień. Tu ważna jest nie tylko liczba, ale i rytm: w trakcie tygodnia ETH miał kilka mocnych „zielonych” dni pod względem napływów, co podtrzymywało nastroje, gdy rynek spot miał wątpliwości.

Solana dalej poszerza swoją obecność w ofercie produktów ETF. W tym samym oknie 12–16 stycznia SOL-ETF pokazały napływ netto $46.88M. W podziale na produkty wyróżniał się BSOL od Bitwise (około $32.23M), a dalej był FSOL od Fidelity (mniej więcej $10.97M).

Ogólnie przepływy wyglądają jak powrót do „bazowego zestawu”: BTC jako pierwszy wybór, ETH jako zakład o wyższej becie, a SOL jako bardziej ryzykowny, ale wciąż lubiany przez rynek aktyw.

Kto urósł, a kto zostawał w tyle w krypto

Jeśli spojrzeć na 7-dniową dynamikę wśród dużych monet na CoinMarketCap, obraz jest mieszany.

Wśród topowych monet pod względem kapitalizacji najlepiej wyglądały:

  • TRX, około +6.2% w tydzień.
  • ETH, około +5.2%.
  • BTC, który pozostał na plusie — mniej więcej +3.1%.

Słabsze wśród dużych nazw były:

  • BCH, około −8.7% za 7 dni.
  • DOGE, około −4.4%.
  • SUI, wśród bardziej zauważalnych tygodniowych spadków (około −5.3%).

Jeśli odejść od „top-listy” i sprawdzić, co najczęściej otwierają na CoinMarketCap, ruchy robią się ostrzejsze. Na przykład wśród najczęściej oglądanych monet znów pojawiał się BLACKWHALE, a część jego tygodnia wyglądała jak mały, odizolowany bull run.

Ale finał został zepsuty. W weekend krypto szybko zareagowało na negatywne polityczne nagłówki. Według danych YCharts między 18 a 19 stycznia Bitcoin spadł z $95,099.53 do $92,583.71 (−2.62% w 24 godziny).

Dlatego tydzień nie mógł zakończyć się optymistyczną nutą, mimo mocnych napływów do ETF. Poniżej — co dokładnie przestraszyło rynki.

Rynki reagują na wojny taryfowe i zamieszanie wokół szefa Fed

W poniedziałek, 19 stycznia, krypto dostało przypomnienie, że żyje w tym samym świecie co makro. Pierwsze, co poruszyło rynki, to oczekiwania. Kiedy nagłówki sugerują, że kwestia nowego przewodniczącego Fed wciąż nie jest domknięta, a „łagodni” kandydaci tracą pozycje (a szanse „jastrzębia” Kevina Warsha na nominację rosną do 60%), traderzy od razu zaczynają przeliczać przyszłość.

W takich momentach popyt na aktywa defensywne wyraźnie rośnie. W krypto scenariusz jest znajomy: dźwignia idzie w dół, duzi gracze częściej patrzą w stronę metali szlachetnych, a realizacja zysków w altach przyspiesza.

Drugi wyzwalacz to powrót wojen taryfowych, tym razem na kierunku europejskim. Trump opublikował w Truth Social wpis, w którym stwierdził, że w związku z kwestiami dotyczącymi Grenlandii, od 1 lutego tego roku USA wprowadzą dodatkowe 10% cło na wszystkie towary eksportowane do USA z Danii, Norwegii, Szwecji, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Niderlandów i Finlandii. Stawkę planuje się podnieść do 25% od 1 czerwca. Zgodnie z założeniem środki te mają obowiązywać, dopóki nie zostanie osiągnięte porozumienie w sprawie „kompleksowego zakupu Grenlandii”.

Historie taryfowe straszą rynki, bo znów podnoszą temat inflacji i konfliktów handlowych. A to dokładnie to, co źle łączy się z „miękkim” scenariuszem dla stóp i mocnym wzrostem aktywów ryzykownych.

Ironia tygodnia polega na tym, że przepływy ETF wyglądały niemal idealnie, a mimo to rynek zjechał. Wygląda na to, że w styczniu 2026 inwestorom nie wystarczy zdecydować, czy kupować bitcoina. Trzeba jeszcze zrozumieć, czy da się w ogóle kupić Grenlandię  i ile miałoby to kosztować.

Treści publikowane na GNcrypto mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady finansowej. Dokładamy starań, aby informacje były rzetelne i aktualne, jednak nie gwarantujemy ich pełnej poprawności, kompletności ani niezawodności. GNcrypto nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne błędy, pominięcia ani straty finansowe wynikające z polegania na tych treściach. Wszystkie działania podejmujesz na własne ryzyko. Zawsze prowadź własne badania i korzystaj z pomocy profesjonalistów. Szczegóły znajdziesz w naszych Warunkach, Polityce prywatności i Zastrzeżeniach.

Artykuły tego autora