Bezprecedensowa presja fizyczna na kryptoinwestorów – celem są seed phrase

Końcówka 2025 roku przyniosła wyraźny wzrost napadów, w których sprawcy próbowali siłą wydobyć hasła i klucze do portfeli. Dane z trackerów i raporty rynkowe pokazują, że wraz ze wzrostem cen rośnie też agresja przestępców.
Rosnąca kapitalizacja rynku kryptowalut idzie w parze z narastającą liczbą „wrench attacks” – od rabunków pod groźbą, przez porwania, aż po brutalne wtargnięcia do domów, wymuszające ujawnienie seed fraz i przekazanie aktywów. Jak pokazują porównania danych rynkowych i statystyk kryminalnych, wzrosty cen często niemal automatycznie pociągają za sobą wzrost takich przestępstw. Cointelegraph wskazuje, że zależność od łącznej kapitalizacji tłumaczy dużą część tych danych: drożejący rynek pobudza także przestępczość w świecie fizycznym.
Badacze podkreślają, że nie jest to atak cyfrowy, lecz przemoc i zastraszanie. Zasada działania jest prosta – presja psychiczna lub fizyczna zmusza właściciela do oddania kontroli nad portfelem lub kontem. Eksperci od cyberbezpieczeństwa i rozwiązań sprzętowych są zgodni: prawdziwym celem jest nosiciel kluczy prywatnych.
Zestawienia roczne pokazują, że 2025 był najcięższym rokiem pod względem takich ataków. Według danych Jamesona Loppa około siedemdziesięciu posiadaczy aktywów cyfrowych znalazło się w sytuacji realnego zagrożenia – to absolutny rekord. Media branżowe równolegle donosiły o nasileniu porwań i rabunków domowych, motywowanych chęcią przejęcia kryptowalut.
Eksperci wskazują na kilka czynników o charakterze fundamentalnym. Transakcje blockchainowe są ostateczne i nieodwracalne, dlatego środki odebrane pod przymusem przepadają bezpowrotnie; majątek osób związanych z kryptowalutami bywa łatwo widoczny publicznie; a dane osobowe można bez trudu zebrać z mediów społecznościowych i wyciekłych baz. To ułatwia przestępcom wybór ofiary, weryfikację adresów, a nawet analizę codziennego rytmu życia. W efekcie celem stają się nie tylko sami posiadacze, lecz coraz częściej także ich rodziny.
Specjaliści podkreślają, że przestępczość fizyczna ewoluuje wraz z rynkiem krypto. Zamiast żądać seed fraz, napastnicy wymuszają natychmiastowe transfery – na giełdy lub kontrolowane przez siebie portfele – omijając opóźnienia wypłat i mechanizmy multisig. Analizy ataków „w świecie rzeczywistym” pokazują, że przymus czyni cyfrowe zabezpieczenia iluzją, a ochrona domu, tras i nawyków staje się elementem pełnego projektu bezpieczeństwa portfela.
Tło zjawiska jest dobrze znane: określenie „atak kluczem za pięć dolarów” na stałe weszło do żargonu jako przypomnienie, że łatwiej złamać człowieka niż kryptografię. Dzisiejsze raporty mówią już nie o ironii, lecz o twardych realiach – liczba takich napaści rośnie, a ryzyko się zwiększa. Programy edukacyjne zalecają: ukrywać posiadanie aktywów, dzielić środki na segmenty, trzymać część pod „fałszywym” dostępem, stosować multisig i timelocki, a przede wszystkim ćwiczyć reakcje na zagrożenie.
Treści publikowane na GNcrypto mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady finansowej. Dokładamy starań, aby informacje były rzetelne i aktualne, jednak nie gwarantujemy ich pełnej poprawności, kompletności ani niezawodności. GNcrypto nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne błędy, pominięcia ani straty finansowe wynikające z polegania na tych treściach. Wszystkie działania podejmujesz na własne ryzyko. Zawsze prowadź własne badania i korzystaj z pomocy profesjonalistów. Szczegóły znajdziesz w naszych Warunkach, Polityce prywatności i Zastrzeżeniach.




