Krypto łapie oddech – Trump zawiesza taryfy „grenlandzkie”

Rynek akcji w USA oraz największe kryptowaluty odbiły wraz ze wzrostem apetytu na ryzyko po doniesieniach, że prezydent Donald Trump odchodzi od dalszej eskalacji taryfowej presji związanej z Grenlandią.
Mimo poprawy nastrojów część uczestników rynku zwraca uwagę, że kluczowym paliwem dla zmienności w tym tygodniu nie są same wiadomości geopolityczne, lecz przede wszystkim szok na rynku obligacji.
Jak wskazuje raport, w ostatniej omawianej sesji indeks S&P 500 urósł o 1,16%. Wraz z rynkiem akcji umocniły się też główne kryptowaluty – Bitcoin, Ether i Solana. BTC zwiększył wartość o ok. 1,64% do poziomu około $90 010, ETH wzrósł o 3,03%, a SOL dołożył 2,36%. Ten ruch był reakcją na rynkowe „dostrojenie” po krótkim epizodzie risk-off, który zdążył przetoczyć się przez akcje i aktywa cyfrowe.
Jednocześnie szeroki sentyment na rynku kryptowalut pozostawał ostrożny. Indeks Crypto Fear & Greed zatrzymał się na poziomie 20 – a więc w strefie „Extreme Fear” – co pokazuje, że mimo odbicia zaufanie i skłonność do podejmowania ryzyka pozostają wyjątkowo kruche.
Garrett Jin (GarrettBullish) przekonuje, że wtorkowa przecena na amerykańskim rynku akcji nie wynikała wprost z tematu Grenlandii – choć z boku mogło to tak wyglądać. Według niego doszło po prostu do zwrotu wewnątrz technologii: spółki związane z AI ciągnęły ruch, a pozostałe akcje z segmentu software i computer wyglądały znacznie słabiej. To raczej obraz klasycznej rotacji sektorowej opartej na fundamentach niż paniki napędzanej makro. Główną przyczynę globalnego osłabienia Jin widzi w wyprzedaży na światowym rynku obligacji.
Osobnym źródłem niepokoju – jak zaznaczył – był rynek japońskich obligacji skarbowych. Wyprzedaż JGB miała zostać podbita przez propozycję premiera Japonii, by zlikwidować podatek konsumpcyjny od żywności, co dodatkowo przycisnęło wyceny. Jin opisał tę sytuację jako niezależny szok, który przypadkowo nałożył się na „grenlandzkie” nagłówki, ale nie był ich bezpośrednią konsekwencją. Z czasem – dodał – japońskie instytucje finansowe ogłosiły zakupy stabilizacyjne, a sekretarz skarbu USA Scott Bessent spotkał się z japońskim ministrem finansów, gdy oba rządy zaczęły rozładowywać napięcia.
Wątek obligacji dostał w Davos dodatkową dynamikę, gdy w trakcie Światowego Forum Ekonomicznego Bessent opowiedział, że otrzymał telefon od CEO Deutsche Banku. Szef banku miał chcieć jednoznacznie odciąć instytucję od analitycznej notatki, która wzbudziła na rynkach sporo hałasu. W dokumencie wskazywano na ryzyko przyspieszonego odwrotu od dolara i amerykańskich aktywów w wyniku rebalance portfeli europejskich inwestorów, którzy – jak podano – posiadają około $8 bln w amerykańskich obligacjach i akcjach. Bessent stwierdził, że Deutsche Bank nie poparł publikacji i w gruncie rzeczy wycofał się z jej przekazu – jeśli wierzyć relacjom z jego wystąpienia.
Reuters doprecyzował, że autorem notatki był George Saravelos, strateg Deutsche Banku. Wiązał on ostatnie ruchy na rynkach z napięciami wokół sporu Trumpa o Grenlandię oraz z groźbami nowych ceł, sugerując, że może to skłonić europejskich inwestorów do dolarowego rebalance. Bessent ostro skrytykował raport publicznie i próbował rozwiać obawy, że rynkowi grozi gwałtowna wyprzedaż amerykańskich obligacji skarbowych.
Kryptowalutowe odbicie nie przełożyło się wprost na jednakowe wzrosty wśród notowanych na giełdzie spółek związanych z rynkiem krypto. Strategy (MSTR) zakończyła dzień 2,23% na plusie, natomiast Coinbase (COIN) osunął się o 0,35%. W segmencie miningu kierunek także nie był wspólny: Riot Platforms spadł o 4,70%, podczas gdy Mara Holdings wzrósł o 1,83%.
Tymczasem „taryfy” często urastają do rangi prostego wytłumaczenia ruchów na krypto – i to nie zawsze słusznie. Jak podaje Santiment, gdy rynek spada, inwestorzy detaliczni mają tendencję do szukania jednego zewnętrznego winowajcy sytuacji, również w tematach taryfowych, choć w praktyce ceny kryptowalut są zazwyczaj wynikiem kombinacji wielu czynników.
Treści publikowane na GNcrypto mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady finansowej. Dokładamy starań, aby informacje były rzetelne i aktualne, jednak nie gwarantujemy ich pełnej poprawności, kompletności ani niezawodności. GNcrypto nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne błędy, pominięcia ani straty finansowe wynikające z polegania na tych treściach. Wszystkie działania podejmujesz na własne ryzyko. Zawsze prowadź własne badania i korzystaj z pomocy profesjonalistów. Szczegóły znajdziesz w naszych Warunkach, Polityce prywatności i Zastrzeżeniach.








